
Steam ukrócił dostęp do danych na temat sprzedaży, SteamSpy (chyba) kona

Sklep Valve doczekał się właśnie aktualizacji polityki prywatności. Ponoć poprawia ona życie użytkowników, ułatwiając nawigację, sęk w tym, że równocześnie czyni listę życzeń i listę zakupów z definicji niewidocznymi dla innych (co można jednak w ustawieniach zmienić).
Oznacza to, że SteamSpy, serwis monitorujący w sklepie Valve sprzedaż gier, na którego dane powołujemy się w newsach wielokrotnie (chociażby ostatnio, prezentując bardzo ciekawy raport), może zaprzestać działalności. Tak przynajmniej twierdzi na Twitterze Sergey Galyonkin, jego założyciel.
Valve just made a change to their privacy settings, making games owned by Steam users hidden by default.
— Steam Spy (@Steam_Spy) April 11, 2018
Steam Spy relied on this information being visible by default and won’t be able to operate anymore.https://t.co/0ejZgRQ6Kd
Valve zmieniło właśnie ustawienia polityki prywatności, czyniąc gry posiadane przez użytkowników Steama z definicji ukrytymi. SteamSpy polegał na widoczności tych danych, stąd nie będzie mógł dłużej funkcjonować.
By SteamSpy mógł nadal pracować w obecnym kształcie, wszyscy klienci musieliby „ręcznie” udostępniać dane na temat swoich bibliotek… trudno jednak oczekiwać, by uczyniło to 291 milionów ludzi, nieprawdaż?
Oznacza to – de facto – koniec najpopularniejszej z monitorujących targowisko Valve stron… choć Galyonkin nie składa broni i twierdzi, że wciąż jest w stanie przewidywać liczbę sprzedanych kopii. Tyle że procesu nie da się zautomatyzować, a dane nie byłyby tak bliskie rzeczywistości, jak dotychczas.
I still can estimate sales and stuff by CCU, but it will take a lot more manual work and will be less precise. Can’t automate it, unfortunately
— Steam Spy (@Steam_Spy) April 11, 2018
Wciąż mogę przewidywać sprzedaż dzięki CCU (liczbie jednoczesnych użytkowników – przyp. red.), ale będzie to wymagać znacznie więcej manualnej pracy i będzie mniej precyzyjne. Niestety nie mogę zautomatyzować tego procesu.
Przy okazji Valve zapowiedziało, że już wkrótce udostępni tryb „niewidzialności”, który pojawi się obok dotychczas dostępnych statusów „online”, „offline” czy „zaraz wracam”. Jeśli zdecydujemy się go wybrać, inni gracze będą widzieć nas jako nieaktywnych użytkowników, ale zachowamy dostęp do listy znajomych i wciąż będziemy mogli z nimi korespondować.

Czytaj dalej
10 odpowiedzi do “Steam ukrócił dostęp do danych na temat sprzedaży, SteamSpy (chyba) kona”
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Zmianę odczujecie i wy, i my.
Zmiany są spowodowane aferą na Facebooku jak nic. Tryb niewidzialności to nie będzie status tylko po prostu profil nie będzie dostępny w steamcommunity, a zapraszanie do znajomych będzie wymagało podania ich specjalnego kodu jak to na Nintendo.
Tryb niewidzialności to coś czego mi brakowało na steamie
Ja już zmieniłem. Trochę szkoda, głupio bez tego profil wygląda (już nawet nie biorąc pod uwagę braku statystyk). Tryb niewidzialności by się przydał, choć to raczej kosmetyczna zmiana – w offline można to zobaczyć wchodząc w listę znajomych poprzez menu ze swoim nickiem. Ja najbardziej czekam na możliwość robienia się niewidocznym dla jednych, a widocznym dla drugich. Owszem, nadal mogliby zobaczyć status na moim profilu, ale może przestaliby zapraszać do CSa ;p.
Byłoby super jakby dali możliwość zablokowania przychodzących połączeń na Steam 😛
Tryb niewidzialności to największa głupota jaka kiedykolwiek powstała. Nie lubisz kogoś to go wywal i tyle a nie uciekasz.
Zamiast niewidzialności mogliby zrobić Do Not Disturb mode jak ma chociażby Battle.net. Wchodzisz do gry /dnd i wiadomości od znajomych nie dochodzą. Na steamie mogłyby się 'zbierać’ w oknie chatu które pojawiłoby się dopiero po wyjściu z gry albo wyłączeniu 'nieprzeszkadzacza’.
Najpierw GameSpy, teraz SteamSpy. Szkoda.
Niech ktoś mi powie gdzie to wyłączyć, bo nie mogę znaleźć tego…
@Axel93|Jak masz w znajomych na steamie szefa z pracy, to głupio byłoby go wywalać 😛