
Steam: W 2017 zadebiutowało niemal tyle gier, co przez 10 pierwszych lat istnienia platformy!

W połowie października Daniel Ahmad, analityk agencji Niko Partners, informował, że już na tym etapie bieżącego roku w sklepie Valve ukazało się więcej produkcji niż w całym ubiegłym.
We’re now at a point where more games have been released on STEAM in 2017 YTD vs the whole of 2016.
— Daniel Ahmad (@ZhugeEX) October 16, 2017
Should pass 6,000 this holiday. pic.twitter.com/rtqnpL2XQp
Choć ekspert od sprzedaży cyfrowej przewidywał, że bariera 6000 tytułów powinna pęknąć w okolicach sezonu świątecznego, wygląda na to, że imponujący rezultat udało się osiągnąć nieco wcześniej…
A quick update to the number of games released on Steam chart.
— Daniel Ahmad (@ZhugeEX) November 9, 2017
This is as of early November. Year isn’t over yet and there have already been more than 6,000 games released on Steam this year.
That’s almost as many as the number of games released between 2005 and 2015. pic.twitter.com/RCIUJFprzG
Szybka aktualizacja liczby gier opublikowanych na Steamie. Stan z początku listopada. Rok wciąż się nie skończył, a już teraz na Steamie pojawiło się ponad 6000 tytułów. To niemal tyle, ile zostało wydanych między 2005 a 2015.
Zdziwieni? Przypomnijmy, że mijający rok to w ogóle okres intensywnej ekspansji sklepu. Od stycznia 2016 Steamowi przybyło 27 milionów nowych użytkowników, równolegle padają kolejne rekordy liczby jednocześnie zalogowanych graczy.
By zapobiec lawinowemu przyrostowi tytułów, Valve uruchomiło program Steam Direct, w ramach którego developerzy są zmuszeni uiścić „wpisowe” (w wysokości 100 dolarów). W założeniach miało to zapobiegać publikacji tytułów w rodzaju Bloody Boobs czy Shower With Your Dad Simulator. Jak jednak widać – nie wyszło…

Czytaj dalej
11 odpowiedzi do “Steam: W 2017 zadebiutowało niemal tyle gier, co przez 10 pierwszych lat istnienia platformy!”
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Steam Direct niewiele pomógł.
Nie ilość lecz jakość
To pewnie przez masowy wysyp indyczej drobnicy zrobionej w RPG Makerze czy Unity, z której większość to niedopracowane gnioty.
Miało zapobiegać publikacji słabych tytułów? W jaki sposób niby? Celem było pozbycie się Greenlighta gdzie dochodziło do wielu patologii
Te Bloody Boobs całkiem fajne XD
+CYBERTRIBAL się zgadza Steam zalewają indyki często ciężko się przekopać do dobrych tytuł, niby tam zmieniono zasady dodawania nowych gier do platformy ale nie są one idealne.
Przecież gry z Greenlight mają jeszcze swoje daty premier. Tak więc do zobaczenia skutków Directa musimy poczekać chyba do 2 kwartału 2018 roku.
Domyślam się, że zaledwie ok. 3-4% z tych tytułów ma jakąkolwiek wartość pod względem grywalności.
Ciekawe, jak by wyglądał wykres, gdyby słupki podzielić jeszcze na 3 kolorowe części reprezentujące jakość gier (słabe, średnie, dobre) na podstawie ich ocen, ilości graczy.
Problemem są tzw. „gry” pochodzące z wyłącznie asset packów. Płacisz ok. 10-40$ za asset pack, dodatkowe 100$ za Steam Direct. Z kart, sprzedaży i innych metod zysków można uzyskać w rekordowych przypadkach 10 tyś $. Dwuosobowa „firma” wprowadziła w ten sposób ponad 30 tytułów (różniły się często tylko tłem w menu i tytułem) w cztery miesiące, zarobili ok. 170-200 tyś $. Myśleliście że Digital Homicide było jedynym takim oszustem? Nie. Oni nigdy nie byli w top10 takich asset fliperów.
Ta, tylko połowa to gnioty typu Flash anime albo pixel low budget